POPRZEDNIE TEKSTY


   Duża liczba wniosków na stypendia dla uczniów, którzy osiągneli bardzo dobre wyniki w nauce tak dalece zaskoczyła władze gminy, że nie tylko zabrakło pieniędzy w budżecie na ten cel ale nawet chęci poinformowania rodziców i młodzieży o przyczynach oraz sposobie rozwiązania problemu.

   Pan Wójt uznał, że nie musi się tłumaczyć dlaczego dzieci, które zmotywowane nagrodą postanowiły uczyć się jeszcze lepiej - na wakacyjne wydatki otrzymają 150 zł mniej. Zostało to bardzo negatywnie odebrane i spowodowało niepotrzebne domysły, że świadczenie zostało zmniejszone - zwłaszcza, że regulamin jego przyznawania jednoznacznie mówi o jednorazowej wypłacie. 
   Pozostaje mieć nadzieje, że pieniędzy w kasie wystarczyło chociaż w całości na pensje dla Pana Wójta, który tak "wzorowo" rządzi gminą.

H JAK HIPOKRYZJA

 

   Ostatnio w słowniku Pana Wójta oszałamiającą karierę zaczęło robić słowo „hipokryzja”. Smaga nim niczym biczem tych, którzy ośmielają się zwracać uwagę na fakt, ze gmina stacza się w coraz większe zadłużenie. Teraz każdą sugestię wydania pieniędzy z budżetu gminy, która ma prawie 9 mln zł dochodów własnych ucina się już na starcie koniecznością zaciągnięcia kolejnego kredytu.

   Właśnie w taki sposób w ubiegłym roku tłumaczono potrzebę pożyczenia kolejnego miliona złotych – czwarta część z niego miała sfinansować zakup samochodu dla OSP Mokrsko. Kredyt wzięto, wozu dla strażaków nie kupiono a obecnie trudno było znaleźć chętnych do złożenia wniosku o ponowne wpisanie tego zakupu do wydatków gminy.
   Ciekawe jak można by nazwać Pana Wójta – dzięki, któremu obecnie gmina ma takie długi i co roku oddaje milion bankom - który teraz każe radnym szukać pieniędzy w budżecie albo brać kolejne kredyty. Jeśli rzeczywiście szuka hipokryty powinien zacząć od zakupu sporego lustra do swojego gabinetu. Oczywiście na kredyt.

 

"…. IMIENIA TOMASZA ..."

 

   Na jednym z ostatnich zebrań wiejskich Pan Wójt wyraził nadzieję, że być może kiedyś jego imieniem zostanie nazwany jakiś obiekt na terenie gminy. Niestety nie sprecyzował czy miałaby być to droga, boisko czy szkoła – a taka podpowiedź bardzo ułatwiłaby docenienie megalomani obecnego włodarza.
   Można całą sprawę zamienić w żart i tylko wyobrazić sobie jego drewnianą podobiznę obok rzeźby króla, który podobno ukrywał się w krzyworzeckiej dzwonnicy przed Krzyżakami. Poważnym problemem jest natomiast zadłużenie gminy, które ma bezpośredni wpływ na możliwości inwestycyjne takie jak choćby remonty dróg, jakich wszędzie domagli się mieszkańcy.
   Jeśli rzeczywiście Pan Wójt miałby zostać patronem jakiejś instytucji najwłaściwszym będzie któryś z banków. W latach 2006-2018  na kredytowaniu gminnych finansów tego typu instytucje zarobią w sumie ponad 3,5 mln zł * i prawdopodobnie drugie tyle zanim wszystko spłacimy. Pod warunkiem, że nic więcej nie pożyczymy choćby - tak jak teraz ma to miejsce - na spłatę poprzednich pożyczek.**

 

* dla porównania odraczany remont drogi powiatowej w Mokrsku z parkingami, chodnikami oraz wysepką przy szkole szacowany jest na ok. 3 mln zł
** tylko w 2017 by zrealizować zakładane zadania oraz spłacić milion złotych rat (plus 350 tys odsetek) zaplanowano kolejne dwa miliony zł kredytu.

 

GRA NA ZWŁOKĘ

 

   Pomimo określenia podstawowych założeń reformy oświaty, które w efekcie oznaczają wygaszenie na przełomie najbliższych trzech lat gimnazjum w Mokrsku i powrót do ośmioletnich szkół podstawowych nadal nie odbyła się na ten temat dyskusja w Radzie Gminy - taka choćby, jaką wielokrotnie proponował jeden z ożarowskich radnych. O wadze problemu świadczą choćby działania jakie podjęły władze Wielunia już reorganizujące oświatę na swoim terenie nie czekając na dokładne wskazówki z ministerstwa.

   Znając życie szybko takich nie będzie i gmina Mokrsko zostanie sama z rozdrobnioną siecią szkół, dokładaniem co roku do oświaty równowartości prawie 3-letnich dochodów z podatku rolnego oraz zmniejszającą się subwencją od państwa na malejącą liczbę dzieci.

   Przykład utrzymywania za pół miliona rocznie szkoły z dwudziestoma pięcioma uczniami wskazuje, że nie należy spodziewać się jakiejkolwiek zmian, które znacząco odciążyłaby zmuszony do zaciągania kolejnych kredytów budżet. Zwłoka w przygotowaniu jakiegokolwiek planu oznacza, że jak to niejednokrotnie było pod presją czasu zostaną przeforsowane jedyne słuszne rozwiązania.

   Tymczasem Pan Wójt postanowił zorganizować jakieś działania pozorne w postaci próby podwyższenia limitu godzin pedagogom w przedszkolach mające przynieść symboliczne w skali całych wydatków na oświatę oszczędności. Zawsze będzie mógł oświadczyć w mediach, że coś tam chciał zrobić.

 

* wpływy z podatku rolnego za 2016 r - ok. 540 tys zł

** dofinansowanie oświaty (bez remontu szkoły w Mokrsku) rok szkolny 2015/2016 - ok. 1400 tys zł

*** zmniejszenie subwencji w 2016 roku - ok. 250 tys

 

NIEDAWNO ZA – A TERAZ PRZECIW

 

   Modernizacja budynku Zespołu Szkół i Przedszkola w Mokrsku stała się dla niektórych członków Rady Gminy stałym argumentem przeciwko jakimkolwiek innym inwestycjom w samym Mokrsku skoro "Mokrsko tyle już dostało".
   Na ostatniej sesji doszło do ostrej wymiany zdań sprowokowanej przez radnego z Ożarowa i sprowadzenia dyskusji do odkrycia, że  „ten remont był niepotrzebny”. Pomimo wielokrotnego prostowania w przeszłości tej manipulacji widać, że nadal nie dociera do świadomości, że połowa podlegającego obecnej modernizacji obiektu służy wychowankom Gimnazjum i Środowiskowego Domu Samopomocy. Wśród nich większość to mieszkańcy sąsiednich miejscowości w tym także Ożarowa. W tym roku pierwsza klasa szkoły podstawowej składa się również z uczniów spoza Mokrska, gdyż w innych placówkach nie powstały takie oddziały. 

 

Warto postawić pytania:

1. Dlaczego krytykując obecnie pomysł remontu budynku ZSiP w Mokrsku wcześniej głosowaliście bezkrytycznie za wprowadzeniem go do planu inwestycji oraz finansowaniem części kosztów z kredytu oraz pożyczek?

2. Czyje jeśli nie Wasze działania doprowadził budżet do sytuacji , że zamiast inwestować zmuszeni jesteśmy i będziemy do oddawania setek tysięcy zł obsługi zadłużenia przez następnych kilkanaście lat?
3. Skąd ta nagła zmiana zdania w kwestii celowości tej inwestycji?

 

   Jeśli nie potraficie odpowiedzieć to skończcie te popisy hipokryzji i oszczędźcie sobie wstydu, o którym mówiła Pani Dyrektor SP Mokrsko wychodząc zbulwersowana z ostatniej sesji Rady Gminy.

 

KTO TAK NAPRAWDĘ

RZĄDZI INWESTYCJAMI W GMINIE?

 

   W szeptanej propagandzie ciągle rozpowszechniana jest pogłoska, że Pan Wójt to wiele dobrego chciałby zrobić w gminie, ale ta wredna Rada – ze wskazaniem na wiadomą jej część – nie pozwala mu na to.
   Nie koncentrując się nad tym, że to Jego stronnicy w koalicji z „niezależnym” Przewodniczącym stanowią większość w Radzie - i uchwalają to co chcą - niewielu zdaje sobie sprawę, że przepisy nie pozwalają na zmiany w wydatkach bez zgody Pana Wójta. Tym samym jest decydentem w kwestii budżetu a Rada stanowi de facto tylko organ doradczy, którego zakres ogranicza pula pieniędzy znajdująca się w budżecie.
   To, że znajdują się tam zaskórniaki, które Pan Wójt wydaje wg tylko własnego uznania pokazuje remont odcinka drogi do szkoły za 70 tys zł nie ujęty w tegorocznych wydatkach majątkowych a szybko zrealizowanych, by uspokoić nastroje w tej wiosce po zawieszeniu szans na realizację drogi na Lasek.

GMINA ODETCHNĘŁA Z ULGĄ

 

   Pan Wójt w medialnych wypowiedziach potwierdził, że nie będzie wnioskował by sięgnąć po raz kolejny do kieszeni mieszkańców podwyższając stawki opłat za wywóz śmieci z naszych posesji.

   Należy docenić ten hojny gest zwłaszcza pamiętając, że w ubiegłym roku to podniesionymi rękoma panawójtowej większości w Radzie Gminy stawki te wzrosły o 20%. Co prawda główny argument, że budżet gminny nie może dokładać do gospodarki odpadami szybko okazał się fikcją ale pozostaje mieć nadzieję, że tym razem Pan Wójt wie co mówi a żaden radny ochoczo nie wyręczy go w propozycji podniesienia „podatku od śmieci” tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku.

   Mieszkańcy gminy jednoznacznie ocenili wtedy próbę łatania gminnej kasy ich pieniędzmi i radnych, którym to zawdzięczają.

 

PAN WÓJT ROZDAJE KARTY

 

   Sporym zaskoczeniem było okrojenie w tegorocznych wydatkach o 30 tys zł środków finansowych na drogę na Lasek i odsunięcie jej realizacji na bliżej nieokreśloną przyszłość. Swoje oburzenie wyrazili mieszkańcy na zebraniu wiejskim, na którym Pan Wójt nie raczył pojawić się. W niepamięć też poszła sprawa drogi do szkoły w Ożarowie, w której jak co roku prowizorycznie załatano największe dziury.
   Czyżby to była kara za to, że radni z tej wioski mieli spore problemy z jednoznacznym poparciem tak długo głosowanego kredytu jaki uratował tegoroczny budżet przed drastycznymi cięciami w wydatkach?
   Odsunięcie sprawy drogi na Lasek nie przeszkodziło całej trójce jednomyślnie głosować za absolutorium dla Pana Wójta. Jak widać nie ma takiej ceny jakiej nie zapłaci się aby być członkiem drużyny promującej tzw. „rozwój gminy”.

 

W UBIEGŁYM O 1,4 %

A W TYM ROKU O 1 %...

 

   ...symbolicznie zdrożały stawki za wodę co pokrywa naturalny wzrost kosztów m.in. cen energii elektrycznej zasilającej urządzenia hydrofornii itp. W efekcie cena metra sześciennego mediów została podniesiona o 3 - 5 groszy i przyniesie w skali roku do budżetu gminy ok. 50 tys zł.

   Trzykrotnie więcej chciał Pan Wójt uzyskać przez nową opłatę abonamentową od licznika wody w wysokości ok. 10 zł rocznie. Jednak Rada Gminy odrzuciła tę propozycję uznając ją za nowy podatek. Konserwacja wodomierzy oraz ponoszenie jej kosztów należy do zadań UG - nie powinna być finansowana bezpośrednio przez użytkowników sieci wodociągiowej i kanalizacyjnej pod fasadą jakichś abonamentów.
   Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku znacznie więcej bo około 80 tys zł* kosztowała mieszkańców 20-procentowa podwyżka opłat za wywóz śmieci, którą przeforsowała koalicja Pana Wójta z „niezależnym” Przewodniczącym Rady.

 

* 4500 osób x 1,5 zł podwyżki x 12 miesięcy = 81 000 zł

 

NOWE SZATY PANA WÓJTA

 

   Kolejne, czwarte podejście do podjęcia uchwały umożliwiającej wzięcie przez gminę Mokrsko milionowego kredytu dało upragnione środki na „rozwijanie” gminy poprzez jej zadłużanie - a tak naprawdę pozwoliło na pilne uzupełnienie brak pieniędzy w w gminnej kasie. Czekający od lat na remont budynek szkoły w Mokrsku, stał się przy okazji zakładnikiem w swoistej tragedii w czterech aktach pod tytułem „Brać czy nie brać? Oto jest pytanie...”
   Cała sytuacja tak naprawdę obnaża kolejny raz prawdę o fatalnym stanie finansów gminy, w której jeden milionowy wydatek wywraca roczny budżet. Równie źle świadczy o sposobie przygotowania samej uchwały. Raz podjętej i odrzuconej na skutek błędu przez RIO co skutkowało kolejnym trzecim głosowaniem, a gdy większość rady nie chiała "żyrować" dalszego zadłużania gminy – czwartym*.
   Pozostaje mieć nadzieję, że roboty w szkole ruszą tym razem terminowo i zakończą się z mniejszymi problemami niż w ubiegłym roku. Pozwoli to naszemu Gospodarzowi chwalić się w mediach kolejnym sukcesem oraz odsądzać od czci, wiary i zdrowego rozsądku wszystkich, którzy śmią twierdzić, że Jego „cesarstwo” jest  niebezpiecznie zadłużone i „gołe jak święty turecki”.

 

* pierwsze głosowanie miało miejsce na wspólnym posiedzeniu komisji - bez uzyskania większości wymaganej do podjęcia uchwała jednak trafiła na sesję, a po odrzuceniu przez RIO na kolejne dwie.

 

STRZELANIE W KOLANO...


  … i wieszanie kamienia u szyi to czynności jakich mieli dopuścić się radni, którzy w ostatnim głosowaniu nad kredytem nie chcieli wziąć odpowiedzialności za dalsze zadłużanie gminy. Zostali nazwani ludźmi zacofanymi i bez rozsądku oraz zastraszani wstrzymaniem już rozpoczętych i planowanych inwestycji.
   Problem tkwi jednak w tym, że Pan Wójt i jego najwierniejsi poplecznicy od początku kadencji bagatelizowali tę część Rady Gminy, która zwracała uwagę na konieczność urealnienia planowanych wydatków i wprowadzenia poważnych oszczędności. Prognozy finansowe przy rosnących spłatach zaciągniętych w poprzednich latach kredytów i zmniejszających się dochodach są alarmujące.* Nie wiadomo skąd znajdą się środki na czekające nas rocznie spłaty po 2-3 mln zł podczas, gdy już w tym roku musimy zaciągnąć zobowiązania w bankach, by oddać zaledwie 650 tys plus 350 tys odsetek.

   Teraz Pan Wójt chce zrzucić na Radę odpowiedzialność za brak pieniędzy w budżecie? A gdzie był gdy beztrosko zadłużano gminę w dwóch poprzednich kadencjach? Czy nie w tym samym fotelu, który go tak parzy, kiedy ktoś powie mu prawdę w oczy?... Wątpliwe, by przyznał, że liczby nie kłamią i program tzw. rozwoju gminy za pomocą pożyczonych pieniędzy poniósł totalną klęskę.

 

* tylko w tym roku do kasy gminnej z podatków od nieruchomości, podatku rolnego oraz zmniejszonej subwencji oświatowej ma wpłynąć o 850 tys. zł mniej niż w poprzednim roku.

 

15 000 ZŁOTYCH 

 

   Tyle mają kosztować 17-milionowy budżet stypendia na pierwsze półrocze dla 38 najzdolniejszych uczniów z terenu gminy Mokrsko. Ileż to było dyskusji i targowania o wysokość wsparcia w tej formie dla oświaty... 300, 500 a w końcu 400 zł na semestr. Wreszcie przy błysku fleszy wręczono wyróżnienia przy okazji udzielając wywiadów zapewniających jak władzy leży na sercu dobro młodych pokoleń.
   I wszystko jest pięknie do chwili, gdy uświadomimy sobie, że te 15 tys zł to kwota jaką kosztuje nas zaledwie dwutygodniowa obsługa wielomilionowego zadłużenia wypracowanego przez Pana Wójta i jego ekipę w poprzednich kadencjach. Gdyby nie ono można by za pieniądze oddawane bankom zafundować stypendia - nie dla garstki - ale dla wszystkich uczniów szkół podstawowych. Zostałoby jeszcze dla dwudziestu najlepszych z gminazjum.*

   Na marginesie: 15 tys złotych ma kosztować również maszyna do czyszczenia podłóg uważana za kaprys jednej osoby w szkole w Mokrsku a nie rzeczywistą konieczność w tej placówce. Więc ta kwota to tak naprawdę kropla w skali 6 milionowych wydatków na oświatę zaplanowanych na bieżący rok.

 

* 350 tys zł kosztów rocznej obsługi zadłużenia : 800 zł dla ucznia = 437 uczniów

PROJEKTOWE MOCARSTWO

 

   Wszystkim wiadomo, że dzięki rządom najlepszego spośród wójtów gmina Mokrsko znalazła się w czołówce najbardziej zadłużonych gmin naszego powiatu - a dwa lata temu nawet w kraju. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że i na innym polu nie ustępujemy sąsiadom.
   Okazuje się, że mimo kiepskiej sytuacji finansowej nasze władze trzymają w szufladzie około 30 projektów inwestycji - wydano na nie około pół miliona złotych. Finanse pozwalają na realizację 2-3 rocznie czyli wystarczy spokojnie na kolejna dekadę. Zamrożone projekty to jednak za mało dla ambitnych i wizjonerskich zapędów Pana Wójta, więc w planach są kolejne „szklane domy”. Do listy dołączą wkrótce projekty modernizacji gminnych wodociągów oraz strategicznej drogi do Motyla. W sumie: kolejne ćwierć miliona zł publicznych pieniędzy, za które można by zrealizować którąś z inwestycji czekającą od lat w „poczekalni”.
   Projekty to doskonała strategia, by rozgrywać poparcie mieszkańców poszczególnych miejscowości liczących, że łaska Pana Wójta w tym czy następnym roku wskaże jakąś drogę od lat czekającą na realizację? Widac to dobrze po zebraniach wiejskich, na których obietnic nie zabrakło. Na pytanie o terminy odpowiedź zazwyczaj padała jedna: "środków brak"

 

* koszty niektórych projektów czekających od lat na wykonanie

  • boisko Chotów – 30 tys
  • kanalizacja Korei – 15 tys
  • modernizacja budynku Urzędu Gminy – 50 tys
  • droga za kościołem Mokrsko – 20 tys
  • droga Kośnik Mokrsko - 20 tys
  • droga Granice Komorniki – 10 tys
  • droga Krzyworzeka Pólko - 25 tys
  • rozbudowa remizy OSP Ożarów – 20 tys
  • przebudowa remizy OSP Mokrsko – 15 tys
  • droga Mamzerówka – 20 tys
  • niedokończona kanalizacja Krzyworzeka – 200 tys
  • budowa boiska Mokrsko - 10tys

ZAPOMNIANA DROGA

 

   Stan dwustumetrowego odcinka drogi prowadzącej do budynku szkoły i przedszkola w Ożarowie jest dobrym obrazem finansów gminy i dbałości władzy o życie jej mieszkańców.
   Przez wiele lat nie potrafiono doprowadzić do prawdziwego remontu kawałka nawierzchni , którą codziennie przemierzają dzieci, ich opiekunowie oraz personel tej placówki oświatowej. Mimo zapewnień o trosce jaką Pan Wójt otacza oświatę nie znaleziono w kolejnych budżetach pieniędzy na coś więcej niż prowizoryczne łatanie kruszywem coraz większych dziur. Co gorsze drogi nie ma na liście inwestycji jakie w najbliższym czasie miałyby szansę na realizację, gdyby pojawiły się środki finansowe.
   Jednocześnie w najbardziej krytycznej fazie zadłużania gminy w latach 2010-2014 wydano 200 tys złotych na teren z braku pieniędzy mający nikłe szanse by stać się boiskiem w Chotowie. W najbliższym czasie wyburzeniu poddany zostanie budynek dawnej zlewni mleka, który miał stanowić zaplecze dla tego obiektu sportowego co oznacza zmarnowanie ok. 25 tys zł. Do licznych kontrowersyjnych wydatków można zaliczyć 50 tys jakie pochłonęły z budżetu w 2014 r obchody 750 lecia Krzyworzeki. * Ostatnio prawie 70 tys zł kosztował nas tzw. szlak rowerowy traktem dawnej kolejki wąskotorowej.
   Ile jeszcze lat i par zniszczonych butów trzeba będzie poczekać na przyzwoitą drogę do ożarowskiej szkoły?

 

* Ciekawe, że na ubiegłoroczny jubileusz Ożarowa wystarczyło z planowanych 30 tys zł jedynie... 1500 zł.

 

ROZWIĄZANIE NAJWIĘKSZEGO PROBLEMU PANA WÓJTA

 

   Wzmożona kampania medialna jaką serwuje nam Pan Wójt w środku masowego przekazu - jaki oczywiście tylko przypadkiem pośrednio mu podlega - ma na celu wskazanie na największy kłopot z jakim zmaga się Gmina Mokrsko.
   Myliłby się jednak ktoś sądzący, że chodzi o spore zadłużenie oraz koszty jego obsługi. Nasz Włodarz nie wymienia inwestycji, które można by zrealizować za kilkusettysięczny haracz jaki co rok zdzierają banki. Nie wypowiada się o mieszkańcach Zmyślonej czekających na wyrok czy będą musieli mieszkać w sąsiedztwie wiatraka do czego przyczyniła się bezprawna decyzja Pana Wójta. Nie usłyszymy też o jakimś rozwiązaniu problemów rozdrobnionej oświaty pochłaniającej 1/3 gminnych finansów czy zastopowanej na skutek braku środków kanalizacji mającej być wizytówką gminy. Nie wspomni o porzuceniu na skutek braku finansów remontu drogi przez Mokrsko.
   Okazuje się, że od roku głównym zmartwieniem jest Rada Gminy a właściwie ta jej część, która nie chce bić braw dla jedynie słusznych pomysłów jakie powstają w gabinecie Pana Wójta. Ciągle zadają jakieś niewygodne pytania, głosują nie tak jak panawójtowa większość radnych, żądają jakichś analiz „nie wiadomo w jakim celu” i „niczemu nie służących” wyliczeń. Domagają się co gorsze, by coś zrobić albo czegoś nie robić. „Szukają haków” na Pana Wójta i "szkalują" Jego majestat. Sieją "ferment" i tworzą "mieszankę wybuchową". Słowem istna zgroza i powiatowe pandemonium, którę zlikwidować można chyba tylko w jeden sposób...
   … a mianowicie należy natychmiast skrócić kadencję obecnej Rady Gminy i rozpisać nowe wybory. Wyłonić właściwe ideowo jednostki a propaganda sukcesu rozkwitnie na nowo wśród nie milknących podziękowań i wiwatów. W końcu Pan Wójt nie ma sobie - jak łatwo zauważyć - nic do zarzucenia więc Jego wymiana zupełnie nie wchodzi w rachubę.

 

 

CHOTOWSKA INTRYGA PANA WÓJTA

 

   Wysokie koszty utrzymania najmniejszej szkoły w gminie stały się pretekstem do skonfliktowania części Rady Gminy z mieszkańcami Chotowa, którym przedstawiono wniosek w sprawie finansowania tej placówki jako próbę jej likwidacji. Przewodniczący Rady - mimo, że  punkt obrad brzmiał „Analiza kosztów utrzymania Szkoły Podstawowej w Chotowie" - dopuścił w tym miejscu do dyskusji nad prośbą mieszkańców w sprawie "zamknięcia szkoły" . W obecnej kadencji jest to niemożliwe choćby z powodu deklaracji Pana Wójta, że żadna z  placówek oświatowych w gminie Mokrsko nie będzie zamykana lub przekształcana.

   Należy tym bardziej podziękować mieszkańcom Chotowa, którzy chcieli wysłuchać tego co dotyczyło ich wsi i wypowiadali się bez personalnych ataków na tych, którzy wg Pani Radnej z Chotowa i Pani Sołtys tej wioski „przyjechali by zamknąć szkołę".
   Czy teraz każde pytanie o wydawane przez Gminę pieniądze będzie kończyło się wyjazdową sesja?... Przekonamy się pewnie nie raz o innowacjach jakie szykuje Pan Wójt, aby osiągnąć cel jakim jest pokazanie niewygodnych mu Radnych w jak najczarniejszych barwach.

ŁAŃCUCHOWY BUREK DOBREM LUKSUSOWYM

 

   Jak doniosła prasa Wójtowie pochylili sie z troską nad problemem bezpańskości psów i uradzili by rozwiązać go najlepiej poprzez przymusowe czipowanie psów przez ich właścicieli. Najmądrzejszy z grona gminnych włodarzy zaproponował, by tym unikającym czipowania dowalić nawet do pięciu tysięcy zł kary bo pies pilnujący gospodarstwa to towar luksusowy.

   Prawda jest taka , że obowiązek opieki nad porzuconymi zwierzętami rzeczywiście spada na gminy ale te przecież mają na ten cel fundusz pochodzący z podatków i opłat mieszkańców.
   Zamiast edukacji, szukania dofinansowania takich działań czy zwykłej pomocy ze strony urzędników najłatwiej przerzucić problem na tych którzy dbają o swoje zwierzaki. A jak nie zadbają to tradycyjnie Pan Wójt spełni swój obywatelski obowiązek i zadzwoni gdzie trzeba. Warto też by Pan Wójt rozważył postulat o wprowadzenie akcyzy na szczekajace czworonogi skoro to towar luksusowy.

 

* hurtowe zaczipowanie nawet 1000 psów na terenie gminy szacunkowo kosztowałoby 10-15 tys zł

** miesięczne koszty pomysłów Pana Wójta to ok 8,5 tys zł

 

ZNIKNIE SYMBOL NIEGOSPODARNOŚCI WŁADZ GMINY

 

   Wszystko wskazuje, że niebawem zakończy się historia dawnej zlewni mleka w Chotowie, która miała stać się zapleczem socjalnym dla istniejącego jak dotąd tylko na papierze Gminnego Centrum Sportu.
   W 2007 roku wydano na zakup tego budynku 18 tys złotych a rok później 30 tys na projekt całego kompleksu sportowego – w tym około 5 tys na adaptację budynku. Przez osiem lat zabrakło pieniędzy nie tylko realizację ambitnych planów ale nawet na podstawowe zabezpieczenie nieruchomości. Skutkowało to zniszczeniem dachu i murów. Teraz pozostało już tylko wyburzyć straszącą w środku Chotowa ruinę – koszt kolejne 8 tysięcy. No i zakupić w przyszłosci obiecane nowe kontenery dla reaktywowanego Chotowskiego Klubu Sportowego.

   Pan Wójt beztrosko stwierdził ,że da się wykorzystać gruz z rozwałki na utwardzenie dróg w gminie. Jej mieszkańców na pewno ucieszy świadomość, że jeżdżą po tak cennej nawierzchni – niech tylko oznaczy to odpowiednimi tablicami o treści „ Tu leży zmarnowane 30 tysięcy złotych”. 

 

chotowski parking dla TIRów
chotowski parking dla TIRów

 

DOBRE POWIADOMIENIE,

ZŁY DONOS

i CHOTOWSKA "FONTANNA" W TLE

 

   W gorącym okresie tuż przed wyborami samorządowymi 2014 zdarzyło się, że jeden rolnik z Chotowa wywoził szambo na własne pole. Pan Wójt, który był tego świadkiem postanowił spełnić swój obywatelski obowiązek i powiadomił niezwłoczne policję. Ta ujęła na gorącym uczynku sprawcę przestępstwa zagrożonego karą nawet 5 000 zł. Wszystko jednak szybko wyciszono by nie zaszkodzić w wyborach samorządowych wizerunkowi kandydata na Wójta jako donosiciela.

   Mniej więcej w tym samym czasie jeden z mieszkańców tej wsi złożył zawiadomienie do tej samej policji o nielegalnych działaniach Urzędu Gminy Mokrsko na terenie będącym własnością Wspólnoty Gruntowej Wsi Chotów. Dotyczyło to zasypania części basenu ppoż od strony wjazdu na sąsiednią posesję. Skarga trafia następnie do Prokuratura Generalnego a później do Prokuratury w Sieradzu.
   W efekcie autor powiadomienia zostaje w prasie oraz sesjach Rady Gminy przedstawiony jako ktoś w rodzaju połączenia fanatyka i wichrzyciela a radni zadający pytania w tej sprawie jako zwolennicy jakiejś mitycznej "fontanny". Pan Wójt natomiast jednoosobowo podejmujący decyzję o wkroczeniu na prywatny teren i wykonaniu tam prac na koszt budżetu gminy w kwocie 4444 zł kreuje się na wzorzec troski o dobro mieszkańców Chotowa. Czy jak twierdzą niektórzy chodziło tak naprawdę o poszerzenie wjazdu na sąsiadującą z basenem ppoż posesję, z której ma korzystać właściciel firmy transportowej? Przypadkiem zresztą ten sam, który z terenu Wspólnoty Gruntowej Wsi Chotów przed starą remizą zrobił sobie bezpłatny parking dla swoich ciągników siodłowych i naczep. Być może prawdy o słynnej chotowskiej „fontannie” dowiemy się dopiero wtedy, gdy Pan Wójt - jak niedawno przy aferze wiatraka na Zmyślonej - sam przyzna się do przekroczenia prawa.
   Jaki jednak nie byłby finał tej sprawy warto zapamiętać jak odróżnić słuszne powiadomienie od nieprawidłowego donosu do właściwych organów.

BIEDA PRZYSZŁOROCZNEGO BUDŻETU


   Projekt budżetu na 2016 rok pokazuje efekt negatywnych tendencji w finansach gminy. W porównaniu do obecnego roku zaplanowano spory spadek dochodów i wydatków.

   Znacznie - bo aż o połowę z obecnych 3,3 mln zł do 1,6 mln - zmniejszono zaplanowane wydatki majątkowe czyli środki na inwestycje - aż 75% z nich pochłonąć ma kontynuacja remontu budynku szkoły w Mokrsku. 
   Po latach, które upłynęły pod sztandarowymi hasłami niezrealizowanej do końca kanalizacji gminy oraz próby zamiany jej w jedną farmę elektrowni wiatrowych przeszliśmy do etapu żmudnego spłacania sporego zadłużenia oraz ograniczania większych inwestycji.

 

ĆWIERĆMETEK ZA NAMI

 

   Minął rok od wyborów samorządowych, które podzieliły Radę Gminy Mokrsko na dwie części. Pierwszą - krytycznie nastawioną do stylu rządzenia jakie przyjął Wójt Gminy i drugą - beztrosko popierającą politykę tkwienia w dużym zadłużeniu. Mimo zapewnień na początku tego roku o świetnym stanie finansów i niewielkim deficycie budżetu szybko okazało się, że w gminnej kasie zabraknie 800 tys zł, które postanowiono pożyczyć od banków.

   Obecne - blisko dziesięciomilionowe zadłużenie – zmniejszy się w niewielkim stopniu mimo, że w tym roku oddamy prawie 1,2 miliona zł rat i odsetek od zaciągniętych wcześniej kredytów. To 1/4 sumy dochodów własnych gminy czyli pieniędzy uzyskanych bezpośrednio z naszych podatków i opłat. Dla porównania z podatku od nieruchomości gmina nazbiera w tym roku od mieszkańców niecałe 1,5 miliona złotych. Pozostałe środki finansowe z puli własnych pieniędzy pochłonie m.in. oświata, remont drogi Słupsko-Mątewki oraz przebudowa szkoły w Mokrsku. Odbyło się 11 sesji Rady Gminy, na których zazwyczaj zatwierdzano to co zostało wcześniej ustalone w gabinecie Gospodarza. W drobniejszych sprawach takich jak stypendia dla uczniów czy słynne w całym powiecie „tablety dla Radnych” pozwolono Radzie na w miarę swobodne decyzje.

   Całokształt dotychczasowych działań władz Gminy dobrze ukazała sprawa „wiatraka koło Zmyślonej”. Decyzję umożliwiającą jego budowę Wójt gminy wydał – jak sam się niedawno przyznał – z naruszeniem prawa. Na marginesie warto zapytać co się dzieje, gdy ktos inny niż Wójt publicznie przyzna sie do złamania prawa?... Całość planów budowy utrzymywano w tajemnicy, by nie zaszkodzić ponownemu wyborowi Pana Wójta na kolejną kadencję po referendum, które uniemożliwiło takie inwestycje na terenie gminy Mokrsko. Tylko upór mieszkańców, którzy mieli stać się sąsiadami tej elektrowni spowodował, że są duże szanse na anulowanie decyzji o budowie kontrowersyjnego „wiatraka”.

   Brak jakiegokolwiek planu naprawienia finansów gminy źle rokuje na następne lata. Prognoza finansowa przewiduje nawet wzrost zadłużenia i dalszy deficyt. Zaczęło się już przypisywanie przez Pana Wójta wszelkich niepowodzeń i braku inwestycji Radzie Gminy a zwłaszcza tej jej części, która nie popiera dalszego zadłużania gminy. Zapominając przy tym, że za obecny stan finansów i blisko 50 %-owy wskaźnik zadłużenia odpowiada sam Wójt Gminy oraz Radni popierający jego działania w przeszłości i obecnie.

 

PANIE WÓJCIE, PAN SIĘ NIE BOI...


… i obniży ten czynsz za wynajem ośrodków zdrowia, by nie dać pretekstu do ich opuszczenia przez firmę prowadzącą działalność w zakresie usług związanych z ochroną zdrowia. Niech Pan nie zasłania się Radą Gminy, której większość i tak siedzi w pańskim rękawie. To nic, że poprzedni najemca kilka lat wstecz płacił dwa razy więcej niż miałby teraz płacić obecny*. Nieważne, że za miliony ze spłacanych do dziś kredytów wyremontowano i częściowo wyposażono placówki w Mokrsku i Ożarowie** - ważne, że mamy do wyboru aż trzy ośrodki dbające o zdrowie mieszkańców. 

   Poświęć Pan te kolejne kilka tysięcy złotych z budżetu skoro i tak przez jakiś czas zwolniliśmy Sanmed całkowicie z czynszu***. Jak trzeba to pewnie i dopłacimy, byleby nie przyznać się do fiaska panawójtowej reformy w służbie zdrowia jaka miała miejsce kilka lat wstecz na terenie gminy Mokrsko. W końcu to wszystko tylko publiczne czyli niczyje pieniądze.

   Problemem, że pojawią się inni chętni na obniżki opłat nie trzeba się narazie przejmować.

 

* stawki miesięczne za m2 powierzchni - pięć lat wstecz 10 zł, obecnie 6,7 zł, po proponowanej obniżce 5 zł 

** powierzchnia lokali - 350 m2

*** od 1 stycznia 2015 najemca ma zostać całkowicie zwolniony z opłat za gabinet stomatologiczny w Ożarowie z powodu braku lekarza.

LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE...

 

   Duży zaskoczeniem na ostatnim posiedzeniu Rady Gminy było konsekwentne stanowisko radnego Pana Grzegorza Majtyki dotyczące celowości dalszego zwiekszania zadłużenia przez gminę Mokrsko. Pan Radny konsekwentnie głosował dwukrotnie "przeciwko" uchwale o wzięciu 1 mln kredytu. Zasłużyłby tym na szacunek za troskę o publiczne pieniądze, gdyby nie jedno pytanie. A mianowicie...
   Gdzie był Pan Radny w poprzedniej kadencji, gdy zaciągano w bankach wielomilionowe zobowiązania, których spłata będzie jeszcze długimi latami odbijała się kosztowną czkawką?... Czy przypadkiem nie na stanowisku Przewodniczącego Rady?... Nieprawdopodobne by zmiana punktu siedzenia tak diametralnie skorygowała punkt widzenia.
   Mimo wszystko ciesząc się z radykalnego wyprostowania poglądów oficjalnie zapraszamy Pana Grzegorza Majtykę do naszego Klubu Radnych, by uczestniczyć w dalszych działaniach mających na celu zastopowanie zadłużenia Gminy Mokrsko.

 

ILE MAMY PIENIĘDZY NA OBIECYWANY ROZWÓJ?

 

   Bezpośrednio z naszych kieszeni do gminnej kasy wpływa z podatków i opłat ok. 5 mln zł * rocznie. Są to dochody własne budżetu, które teoretycznie możemy wydać na co chcemy. 
   Statystyczny mieszkaniec gminy Mokrsko dołoży zatem do wspólnej kasy w dużym uproszczeniu około 1000 zł ** z których

- 250 zł zabiorą banki w formie zwrotu pożyczek i spłaty odsetek od zaciągniętych wcześniej kredytów
- 350 zł dołożone zostanie do gminnej oświaty czyli do kosztów prowadzenia szkół i przedszkoli
- resztę czyli 400 zł można przeznaczyć na najpilniejsze potrzeby takie jak w tym roku przebudowa drogi Słupsko – Mątewki czy remont szkoły w Mokrsku.

   Prognoza finansowa na najbliższe lata pokazuje, że za te dwa miliony nie będzie żadnego rozwoju a tylko wegetacja połączona ze żmudnym spłacaniem prawie dziesięciomilionowego zadłużenia wypracowanego przez poprzednie dwie kadencje rządów Pana Wójta, łataniem najpilniejszych potrzeb oraz otwieraniem propagandowych sukcesów jak ścieżka rowerowa szlakiem kolejki wąskotorowej.

 

* Resztę z całości naszego 20 mln budżetu stanowią środki z budżetu państwa na takie m.in. cele jak
- oświata – ma kosztować 6,7 mln zł
- administracja – pochłonie 3,3 mln zł
- pomoc społeczna - 3 mln zł
- gospodarka komunalna - wydamy 3 mln zł
- drogi – 2,2 mln zł

** 5 mln zł : 5000 mieszkańców

 

MOKRSKO LIDEREM ZADŁUŻENIA?

 

   Na skutek wprowadzenia programu naprawczego do niedawna najbardziej zadłużona gmina powiatu wieluńskiego zaczęła wychodzić na prostą. Nowy wójt Pątnowa twierdzi, że tragedią tej gminy było przeinwestowanie w poprzednich latach i co ciekawe oszczędzanie zaczął od siebie redukując znacznie swoje uposażenie do kwoty 5600 zł brutto. Mimo kontrowersyjnych decyzji, likwidacji trzech najmniejszych szkół i krytyki z wielu stron działania przyniosły pierwsze rezultaty. Zadłużenie spadło do 46%
   O ile sąsiedzi starają się maksymalnie zredukować swoje zadłużenie prognoza finansowa dla gminy Mokrsko przewiduje na najbliższe lata wzrost długu i utrzymanie wskaźnika ponad 50%. Pan Wójt oświadczył, że obecnie żaden program naprawczy nie jest gminie Mokrsko potrzebny.

   Widocznie stać nas na płacenie bankom setek tysięcy złotych kosztów obsługi zadłużenia zamiast budować choćby tak potrzebne w wielu miejscach gminy od lat drogi.

 

 

TRZY ZBIORNIKI DLA BANKU A DLA GMINY NOWE KREDYTY

 

   Spore pieniądze - bo aż 130 tys nowego kredytu - ma wkrótce kosztować budżet gruntowny remont zbiornika na stacji uzdatniania wody w Ożarowie. Jednocześnie banki od dziesięciomilionowego długu Gminy Mokrsko w samym tylko 2015 roku zainkasują odsetki w równowartości trzech takich remontów.
   To jednak nie wszystko – by uzupełnić brak pieniędzy w w gminnej kasie głosami panawójtowej części Rady zgodzono się na kolejną pożyczkę na pół miliona złotych. Odsetki od tej kwoty w najbliższych latach pochłoną około 150 tys czyli koszt przebudowy "kolejnego" zbiornika.
   Trzeba przyznać, że nasze władze staraja się jak mogą dbać o finanse. Szkoda tylko, że nie własne ale banków żerujących na łatwym, publicznym pieniądzu.

 


WÓJTOKRACJA

 

   Przy okazji reportażu TVP INFO o problemie budowy elektrowni wiatrowej blisko Zmyślonej widac jak na dłoni dwa światy.
   Jeden to rzeczywistość zaniepokojonych mieszkańców gminy, którzy czując się oszukani postanowili zaprotestować przeciwko traktowaniu ich jak obywateli drugiej kategorii. W niskiej temperaturze i silnym wietrze stali cierpliwie na polu przed placem budowy wiatraka licząc, że pojawi się tam – jak mówiły pogłoski - również sam Pan Wójt.
    Drugi świat to gabinet naszego Włodarza, gdzie rozluźniony i pewny siebie Pan Wójt cierpliwie tłumaczył do kamery , iż robi co może by inwestycja, której kiedys dał zielone światło nie doszła do skutku. A, że niewiele w tej chwili może to już wiadomo od dawna i jego działania wydawają się stawianiem zasłony dymnej mającej ustawić Pana Wójta jako przeciwnika tej samej inwestycji, na którą wydał wcześniej sam zgodę.
    Nie należy dziwić się inwestorowi broniącemu własnego interesu. Jaki jednak interes miał Pan Wójt ukrywając od 2008 roku przed społeczeństwem fakt istnienia zgody na budowę można się tylko domyślać. Kiedy w referendum 2013 odrzucono tego typu inwestycje na terenie gminy jedyne na co było go stać to poinformowanie inwestora o tym fakcie. I mimo odpowiedzi firmy K&K, że budowa będzie kontynuowana nie podjęto żadnych działań. Dlaczego?...
   Zbliżały się wybory 2014 i cała sprawa nie mogła ujrzeć światła dziennego ponieważ mogło oznaczać to dla Pana Wójta przegraną. Tłumaczenie teraz, że upublicznienie zaszkodziłoby całej sprawie jest tak samo wiarygodne jak ukrywanie poziomu zadłużenia gminy lub efektów słynnej kontroli RIO. Prawda oznaczałoby przyznanie się do błędów i zaniedbań, których efektem jest kiepska sytuacja finansowa gminy oraz takie "niespodzianki" jak sprawa wiatraka na Zmyślonej.
   Zrobi się wkrótce jakiś festyn w Ożarowie, rzuci kilka złotych dla strażaków lub zespołu śpiewaczego lub obieca kawałek drogi w następnej pięciolatce a ręce same podniosą się do braw.

   A że nikt nie uwierzy w to, że w tej gminie liczy się zdanie jej mieszkańców?... Kogo to obchodzi?... Najmniej chyba tego, który wprowadza od lat nowy system - wójtokrację.

ZMIANA PRZEWODNICZĄCEGO RADY?

 

Minęło prawie 10 miesięcy od wyborów samorządowych, które dokonały przetasowania w w składzie Rady Gminy a w konsekwencji także na stanowisku jej Przewodniczącego. Na stronie internetowej UG Mokrsko jednak władzę nad gremium radnych sprawuje nadal poprzedni Przewodniczący.
   Można by to potraktować jako zwykłe niedopatrzenie czy błąd, gdyby nie fakt, że jakiś pracownik za aktualizację danych bierze przecież w UG pieniądze. Ktoś na nieźle opłacanym etacie nadzoruje tego pracownika. Również obecny Przewodniczący nie zauważył przez tak długi czas tej pomyłki?... Nieprawdą przecież jest jak niektórzy twierdzą, że władzę w gminie nadal sprawuje duet panów K & M a obecny szef rady jest tylko figurantem potrzebnym do utrzymania przewagi jednego głosu.
   Ten symbol zwykłego bałaganu i braku nadzoru źle świadczy o oficjalnej stronie naszego urzędu reprezentującego przecież władze państwa na terenie gminy Mokrsko. Powinny znajdować się tam informacje aktualne i rzetelne - zwłaszcza w zakładce „Dane podstawowe”.
PS. Pozostaje mieć nadzieję że ten wpis nie zostanie potraktowany jako przykład tzw. „szkalowania” jakiemu poddawany jest wg jego własnych słów Pan Wójt ale jako pomoc w lepszym działaniu Urzędu Gminy Mokrsko i poprawie jego wizerunku.

 

1000 ZŁ - DLACZEGO NIE Z KIESZENI PANA WÓJTA?

 

   Pan Wójt w piśmie do SKO w Sieradzu z dnia 1 kwietnia 2015 przyznał, że wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na na budowę elektrowni wiatrowej "z rażącym naruszeniem prawa". Ponosi zatem winę za wszystko, co się dzieje na skutek niekompetencji własnych działań związanych z budową elektrowni wiatrowej – budowy, z którą próbuje teraz walczyć odwołaniami do wszystkich instancji mimo nieuznania Urzędu Gminy za stronę.    

   Ostatnim pomysłem, jest zamówienie w kancelarii z Prusinowic za jedyne 1000 zł opinii prawnej twierdzącej, że inwestor musi zacząć od początku procedurę uzyskania zgody na tę inwestycję w przypadku zmiany mocy i wysokości elktrowni wiatrowej jaka ma powstać 300 metrów od zabudowań na Zmyślonej.
   Pytanie brzmi: Czy to nie z własnej kieszeni Pan Wójt powinien zapłacić za te pismo skoro złamał prawo otwierając drogę do problemów jakie mogą kosztować budżet gminy dużo więcej niż równowartość trzech dni pracy naszego włodarza?

 

 

DOBRY WŁODARZ I TA ZŁA OPOZYCJA

 

   W ostatnim czasie na użytek aktualnej sytuacji Pan Wójt tworzy wizję mającą podbudować nadszarpnięty przez aferę wiatrakową i brak większych sukcesów wizerunek dobrego gospodarza. By ukryć mizerię gminy - która jak sam przyznał "gromadzi" pieniądze na sfinansowanie bieżącej inwestycji w Słupsku - przyszedł czas na kreację "złych radnych" co to sprzeciwiają się braniu kredytów na remont szkoły w Mokrsku czy czekający w kolejce wkład w przebudowę powiatowej drogi przez centrum wioski. Nie wspomina oczywiście, że ta druga kwota to dokładnie tyle ile banki zarabiają w dwa lata na obsłudze dziesięciomilionowego zadłużenia gminy. Zadłużenia wypracowanego głównie w poprzedniej kadencji Pana Wójta przy biernej postawie zdecydowanej części ówczesnej Rady Gminy.

   Fakt konieczności ratowania się ciągłym pożyczaniem pieniędzy świadczy tylko o nędzy gminnych finansów. Te bez kroplówki z banków nie poradzą sobie z żadną większą inwestycją a nawet jak to miało miejsce w przeszłości ze spłatami wcześniej zaciągniętych kredytów. Pan Wójt propagandowo już wskazał winnych, którzy stoją na drodze rozwoju jaki obiecywał – to radni z tej drugiej części rady.

   Jakby jednak nie zaklinał rzeczywistości to liczby nie kłamią.

W aktualnej prognozie finansowej gminy Mokrsko w latach 2015-2017 nagle pojawiły się kolejne kredyty na kwotę ponad 3,5 miliona złotych* - w tym prawie 1,5 miliona na pokrycie deficytów budżetowych. Już teraz w tym okresie przewidziano ujemne wyniki w kasie gminy. Ciekawie wyglądają kolejne lata od 2018 roku, gdzie przeciwnie do obecnej kadencji naszego Włodarza znajdziemy rok w  rok zapisy – przy jednakowych co obecnie wysokościach budżetu - o dwu a nawet trzymilionowych nadwyżkach. Skąd?... Chyba lepiej nie pytać.

   Popłynęliśmy i to zdrowo dzięki naszemu Kapitanowi...

 

* Dla ścisłości w tym samym czasie zaplanowano spłatę 3 milionów zobowiązań wobec banków. Zatem de facto ich wysokość wzrośnie do 10,5 miliona a wskaźnik długu będzie oscylował blisko krytycznych 60%.

 

 

85 + 32 = 100

 

   Czekając na kolejne decyzję Wojewody i Starostwa w sprawie elektrowni wiatrowej na Zmyślonej warto na chwilę wrócić do początków całej historii a dokładnie jednego z jej ważnych aspektów.
   Po raz pierwszy raz błąd w określeniu całkowitej wysokości wiatraka pojawia się w zamówionym przez inwestora raporcie oddziaływania na środowisko tej inwestycji z lutego 2008 r. Suma wysokości masztu 85 metrów i łopaty śmigła 32 metrów została tam określona jako... 100m. Trudno teraz już powiedzieć czy nie zostało to spowodowane koniecznością dopasowania zasięgiem oddziaływania działającej elektrowni, by kończył się tuż przed zabudowaniami na Zmyślonej.
   Pomyłkę powiela Wójt Gminy Mokrsko wydając decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na inwestycję. Na jej podstawie Starostwo zatwierdza projekt i udziela pozwolenia na budowę - bez korekty tak ważnego parametru jakim jest całkowita wysokość elektrowni.

   Pytanie na marginesie:

  Czy ktoś jeszcze pamięta przechwałki Pana Wójta chwalącego się swoimi umiejętnościami matematycznymi w czasie wyborów 2014 roku?

 

GMINIE PRZYSTANEK

A URZĘDOWI GMINY - KLIMATYZACJĘ

 

   Po ponad pół roku wniosków i interpelacji znalazło się wreszcie 5 000 zł na zmianę przystanku w Mokrsku, który zasłaniał wyjazd spod marketu DINO stwarzając tym samym realne niebezpieczeństwo dla włączających się do ruchu klientów tego punktu handlowego.
   Ciekawe jest jednak porównanie, że wystarczył miesiąc upałów, by Urząd Gminy postanowił zafundować sobie klimatyzację na górnym korytarzu za jedyne 8 000 zł. Pan Wójt wydatek tłumaczył ewentualną koniecznością ograniczenia czasu pracy w budynku urzędu, jeśli temperatury przekroczą określony w Kodeksie Pracy limit.
   By radni nie mieli dylematu komu świeczkę a komu ogarek obydwa wydatki wrzucono do jednej uchwały o budżecie. I jak tu nie głosować "za"?

 

KONIEC TABLETÓW

 

   Powodem wprowadzenia tabletów miały być ponoć oszczędności w kosztach materiałów jakie radni i sołtysi otrzymują przed sesjami i komisjami. Ich druk i dostarczanie Urząd Gminy oszacował na 2700 zł rocznie (czyli ok 11 tys złotych w trakcie całej czteroletniej kadencji Rady). Ostateczny koszt zakupu tabletów spełniajacych optymalne warunki pracy na nich przedstawiono jako 21 tys.

   Jeśli tak planuje się wydatki i oszczędności w Urzędzie Gminy to nic dziwnego że mamy zadłużenie, które przy obecnym tempie spłacimy za jakieś 15-20 lat.

 

   Dla porównania w 2014 r. cała gminna administracja kosztowała budżet 1 mln 800 tys w tym:

- na działalność Urzędu Gminy - 1 mln 400 tys (w tym 120 tys to wynagrodzenie Pana Wójta wg oświadczenia za 2014 r)

- na Radę Gminy - 62 tys zł ( w tym 12 tys zł diety Przewodniczącego i średnio ok. 3 tys zł dla każdego z pozostałych 14 radnych)

- na 12 sołtysów i inne koszty poboru podatków - 44 tys zł 

 

 

PROPAGANDOWA MAGIA ABSOLUTORIUM

 

   Absolutorium dla wójta to nic innego tylko potwierdzenie przez radę gminy, że Włodarz prawidłowo zrealizował budżet gminy, czyli zgodnie z prawem wydał publiczne pieniądze.

   Jest to zazwyczaj formalność nie mająca żadnych konsekwencji o ile Pan Wójt nie dokonałby ciężkich wykroczeń przeciwko gospodarce finansami. Te natomiast nie zostały stwierdzone na podstawie dokumentacji za 2014 rok przez biegłych Regionalnej Izby Obrachunkowej - ta w swojej opnii zaznaczyła, że nie wypowiada się co do celowości wydatków. Tym bardziej obecna Rada Gminy mając kilkanaście dni na zapoznanie się z bilansem nie jest w stanie kompleksowo sprawdzić tego na co potrzebna byłaby wielomiesięczna kontrola połączona ze szczegółową analizą budżetu za 2014 rok.

   A i tak przecież - jak to niedawno miało miejsce - nawet w przypadku odnalezienia uchybień i wykroczeń kończy się symbolicznym upomnieniem oraz dekoracją orderem za wieloletnią i wzorową pracę w samorządzie.

informacja dla beneficjentów
informacja dla beneficjentów

 

STOP-WYKLUCZENIU-CYFROWEMU

ZASTOPOWAŁO


   Po opóźnieniu w programie stop-wykluczeniu-cyfrowemu, które powstało na skutek niezbyt trafnego wyboru przez Urząd Gminy firmy - ta co prawda wywiązała się w czasie ale już mniej zgodnie z warunkami przetargu - przyszedł czas na problemy z dostawcą internetu. Przypomnijmy, że według założeń programu cały 2015 rok dostęp do sieci miał być bezpłatny a kolejne lata za połowę ceny.
   Wg informacji na stronie www.wykluczeniecyfrowe.mokrsko.pl prace przy podłaczeniu sieci miały się zakończyć w połowie czerwca. W Urzędzie Gminy od kilku dni nie ma kompetentnej osoby , która mogłaby odpowiedzieć ile jeszcze domów i do kiedy będzie czekać na podłaczenie. W sumie racja: są wakacje i po co mają ludzie serfować w sieci – skoro bez niego wytrzymali tyle czasu. Tylko jak to się ma do idei całego programu o stopowaniu tego mitycznego "wykluczenia cyfrowego". Oby tylko nie spytał o to ten kto dał pieniądze na cały projekt, bo pachnie to niedotrzymaniem jego warunków. Winnych jak zwykle nie będzie – a na pewno nie w naszym Urzędzie.

   Również do dzisiaj nie wiadomo ile kosztować ma ten internet po bezpłatnym okresie. Wszelkie wątpliwosci Pan Wójt kwituje stwierdzeniem, że zawsze można zrezygnować z udziału w programie – ale czy zrozumie to dziecko, którego Rodzic będzie chciał zwrócić do Urzędu darmowy laptop? Wątpliwe: darowanemu koniowi nie zagląda się przecież w zęby. Nawet gdyby był kulawy.

CZEKAMY NA WYPADEK ?

 

   Mimo kilkakrotnych wniosków radnych poprzedniej i obecnej Rady Gminy pozostaje nadal nierozwiązany problem wyjazdu spod marketu DINO w Mokrsku. Kierowcy jadący od strony Wielunia w ostatniej chwili zauważają pojazdy próbujące włączyć się do ruchu, którym znów widoczność z lewej strony przesłania przystanek autobusowy. Wystarczy wiatę przystanku nieco cofnąć do tyłu i znacznie poprawią się warunki bezpieczeństwa w tym miejscu.

   Czy Pan Wójt czeka na jakieś nieszczęście w tym miejscu by podjąć zdecydowane działania​ ?

 

KTO CHCE NIECH WIERZY

 

   Oczywistym faktem jest, że w takiej gminie jaką jest Mokrsko to nie Rada Gminy rządzi ale Pan Wójt za pomocą tejże Rady. De facto wszelkie decyzje podejmowane są jednoosobowo przy akceptacji przychylnych Włodarzowi radnych. Zatem to on tak naprawdę ponosi odpowiedzialność za wszelkie sukcesy ale i porażki wynikające z takiego systemu sprawowania władzy.

   Przy okazji ostatnich zdarzeń próbuje nam się przedstawić swoistą metamorfozę jakiej doznał nasz Kapitan.

 

etap 1

   Zwolennik wiatraków i pieniędzy, jakie miały pojawić się w budżecie gminy oraz kieszeniach jej mieszkańców po postawieniu wielu turbin.

   Efekt: referendum odrzucające tego typu inwestycje. 

 

etap 2

   Gracz trzymajacy sprawę "tajnego" wiatraka na Zmyślonej  w głębokiej tajemnicy by zezwolenie na jego budowę utraciło moc.

   Efekt: sprawa wychodzi na jaw a decyzja o budowie nadal jest aktualna.

 

etap 3

   Bojownik walczący przy pomocy pism i odwołań negujacych nawet własną decyzję środowiskową wydaną - co sam przyznaje - bez wymaganych konsultacji społecznych.

   Efekt: brak jakichkolwiek efektów.

 

   Teraz społeczność gminy ma uwierzyć, że nasz lokalny Jacek Soplica, który chciał wpuścić kilkadziesiąt wiatraków pomiędzy domy nagle zmienił się w księdza Robaka toczącego bój z inwestorem. Inwestorem, któremu sam wcześniej otworzył drogę do uzyskania zgody i grożącym wielomilionowym odszkodowaniem w przypadku zablokowania możliwości budowy elektrowni wiatrowej.

 

 

 STYPENDIUM CORAZ NIŻSZE

 

   Na początku roku pojawił się pomysł promowania najzdolniejszej części mieszkańców gminy Mokrsko w postaci stypendium dla uczniów osiągających najlepsze wyniki w nauce. Po długich dyskusjach na posiedzeniach komisji i sesjach Rady Gminy przy udziale placówek oświatowych powstał projekt regulaminu przyznawania tego wyróżnienia, który dotarł na początku czerwca do radnych. Minimalną kwotę określono w nim na 500 zł na półrocze. Dawało to uczniowi znacząca choć symboliczną kwotę 100 zł miesięcznie i stanowiłoby przy szacunkowej liczbie 50 dzieci obciążenie dla budżetu w skali 50 tys. zł rocznie.
   Niespodziewanie w nowym projekcie na najbliższą sesję rady gminy ręcznie przeprawiono cyfrę "5" na "3" w proponowanej wysokości stypendium i tym samym zredukowano przewidywane koszty w budżecie do 30 tys. Tak się robi oszczędności w gminie, która pompuje w banki 400 tys. złotych rocznie jako obsługę zadłużenia. Dla porównania około 50 tys. złotych kosztowały nas jako mieszkańców gminy ubiegłoroczne obchody 750 lecia Krzyworzeki i tyle samo wydano na zakup drogiej kosiarki.

   Jak to się ma do rozpowszechnianych przez Pana Wójta zapewnień, że w gminie Mokrsko nie brakuje pieniędzy na oświatę?...

Szatnia przyszłego Gminnego Centrum Sportu
Szatnia przyszłego Gminnego Centrum Sportu

 

TRZY BOISKA

 

   Słaba kondycja budżetu nie pozwala na odpowiednie finansowanie działalności sportowej w tym rozdrobnionych klubów istniejących na terenie gminy. W 2015 roku wygospodarowanojedynie 50 tys zł na ich wspieranie - wystarczy wspomnieć, że rok wcześniej było 10 tys. zł więcej. Zamiast utrzymywać 3-4 sprawnie działające kluby pieniądze dzielone są na dwukrotnie większą liczbę organizacji co automatycznie powoduje zmniejszenie dotacji do marnych 300-400 złotych miesięcznie.

   Kolejny rok również minie bez pomysłu i środków na zagospodarowanie boisk w Mokrsku oraz Chotowie. Pierwsza wioska po wieloletnich próbach i prośbach o zrobienie czegokolwiek z terenem dawnego pola do gry dała za wygraną a klub SPARTA korzysta z placów do treningów i gry u sąsiadów. Zaprzepaszczono już dawno szansę na nowe boisko za obecnym Orlikiem. W obecnym planie zagospodarowania przestrzennego pominięto miejsce realizacji tego zadania.

   Na starym boisku w Chotowie po faktycznej likwidacji tamtejszego LZSu od czasu do czasu widac grupkę dzieci kopiącą w piłkę. Teren pod nowy stadion, który pochłonął już 200 tys złotych służy jako składowisko ziemi. Wizytówką planów związanych z tą inwestycją może być popadający w coraz większą ruinę budynek dawnej zlewni mleka. W zamierzeniach miała w nim powstać szatnia.

   Zbliżają się wakacje i jedyną ofertą dla młodzieży jaką ma Urząd Gminy są uruchomione hotspoty. W sumie po co dzieciaki na własny koszt mają biegać za piłką - wystarczy, że obejrzą w internecie film o wspaniałym rozwoju gminy, w której mieszkają.

 

 

GDZIE PAN WÓJT MA RADĘ GMINY?

 

   Pierwsze pisma wskazujące na wznowienie tematu budowy wiatraka koło Zmyślonej pojawiły się w Urzędzie Gminy równocześnie z wyborami w listopadzie ubiegłego roku. Do marca 2015, kiedy to inwestor wkraczając na plac budowy ujawnił całą sprawę minęły cztery miesiące.

   W tym czasie odbyły się cztery sesje rady gminy i drugie tyle posiedzeń komisji z udziałem radnych. Dostarczono im dziesiątki mniej i bardziej ważnych dokumentów. Jednak nie pojawiła się żadna - nawet słowna - wzmianka o sprawie mimo, że i trwała energiczna wymiana korespondencji z inwestorem, starostwem i województwem.

   Pan Wójt cały problem „tajności” skwitował stwierdzeniem, że nie musi o wszystkim Rady Gminy informować... Ot taki studziesięciometrowy drobiazg, którym nie warto zawracać głowę radnym gminy. Gminy, która jako jedyna w referendum odrzuciła wiatraki na odległość 2 km od zabudowań.

   Teraz pewnie niejedna z ośmiu panawójtowych "marionetek” w Radzie zadaje sobie sobie pytanie zawarte w tytule tej notatki. 

 

ZA KRÓTKIE LEJCE

 

   Tylko dwóch z panawójtowych radnych poczuło się do obowiązku i znalazło czas, by pojawić się 14 marca 2015 wśród mieszkanców gminy, która wybrała ich do swojej Rady. Trzeba docenić obecność Przewodniczącego Rady pana Tomasza Stefaniaka i pana radnego z Komornik Mariusza Leszczewski, którzy mimo chłodu i porwistego wiatru stali tam razem z ludźmi chcącymi zaprotestować przeciwko budowie wiatraka niedaleko domów na Zmyślonej.
   Pozostała szóstka czyli:
- pani radna z Chotowa Paulina Musiał
- panowie radni z Krzyworzeki: Paweł Płonka i Zenon Bil
- panowie radni z Ożarowa: Grzegorz Majtyka, Dariusz Dudzik i Marek Pietras
miała ważniejsze sprawy w tym momencie.
   ...choć można przypuszczać, że to zwykły strach przed swoim Pryncypałem zwyciężył w nich elementarną przyzwoitość oraz solidarność z zaniepokojonymi mieszkańcami.
   Teraz, gdy już ich wybrano liczy się przecież to co im oferuje Pan Wójt a nie to czego potrzebuje społeczeństwo. Wstyd i żenada.

 

 

TU NIE CHODZI O WIATRAK...

 

   „Tu nie chodzi o wiatrak ale o to by dowalić wójtowi” - tak zdumionym mieszkańcom Zmyślonej i Komornik zgromadzonym na sesji Rady Gminy w Mokrsku oznajmił Pan Radny z Ożarowa Grzegorz Majtyka. Nie zdążył jednak wyjaśnić na czym to „dowalenie” miałoby wyglądać, gdyż obecni w sali obrad zareagowali śmiechem słyszalnym nie tylko w całym budynku Urzędu ale jeszcze na ulicy.

   Można zrozumieć, że ktoś traci czasem kontakt z rzeczywistością ale taka postawa człowieka reprezentującego bądź co bądź mieszkańców gminy, którzy w referendum w 80% wypowiedzieli się przeciwko budowie elektrowni wiatrowych budzi jedynie litość i głębokie zażenowanie.
   W dalszej części rozmowy o wiatraku jaki ma stanąć na Ożarowskich Wzgórzach były Przewodniczący Rady rzadko zabierał głos więc i dyskusja stała się bardziej merytoryczna.

 

 

TAK SIĘ MARNUJE

PIENIĄDZE I SPOŁECZNĄ INICJATYWĘ.

 

   9 tysięcy złotych kosztowało gminę Mokrsko przeprowadzenie referendum w sprawie lokalizacji elektrowni wiatrowych. Ponad tysiąc zł przeznaczyła grupa, która była inicjatorem zablokowania możliwości budowy farm wiatrowych w bliskim sąsiedztwie zabudowań. Trudno jednak oszacować koszt godzin poświęconych uzgodnieniom i kilometrów przejechanych przez ludzi, którym nie spodobał się pomysł lobby wiatrakowego.
   Kilka dni temu okazało się, że nasza władza ma wszystko za nic. I publiczne finanse, pracę urzędników oraz członków komisji referendalnych a przede wszystkim zdanie mieszkańców wierzących, że mieszkają w państwie demokratycznym, w którym ich głos coś znaczy.

   Co gorsze nie zasłużyli nawet na to by ich poinformować, że w ukryciu władza ma dla nich tykającą bombę w postaci wiatraka koło Zmyślonej. Po pierwszych reakcjach zbulwersowanych mieszkańców gminy można już dokładniej zrozumieć  o co chodziło, gdy Pan Wójt powiedział: ".... po wyborach będzie ferment".

 

 

NIE CHCĄ WIATRAKÓW

 

   Nowy Wójt Gminy Pątnów zdecydowanie odrzucił możliwość wybudowania na terenie gminy masztów elektrowni wiatrowych. Obecnie istniejące trzy maszty przynoszą  łaczny dochód w wysokości aż... 5 600 zł co jest kroplą w finansach tej mocno zadłużonej gminy.

   Również gmina Ostrówek rezygnuje z oferty postawienia około 20 "wiatraków", które miałyby przynieść 60 000 zł wpływów rocznie. Wójt tej gminy ocenia, że przy jednoczesnym obcięciu subwencji na skutek tej inwestycji bilans zysków i strat wyszedłby na zero.

   Na podstawie tych liczb możemy ocenić, że 40 turbin jakie miałyby stanąć wokół Mokrska i sąsiednich wsi przyniosłoby około 100 000 zł rocznie. Czy to dużo? Raczej nie...   Dla porównania mniej więcej tyle samo kosztuje  budżet gminy pensja Pana Wójta.

 

http://kulisy.net/wiadomosci-lokalne/wielunski-50134/ostrowek-44124/item/8634-nie-bedzie-wiatrakow-bedzie-las.html

 

http://kulisy.net/component/k2/item/8639-moglem-nie-kiwnac-palcem.html

 

 

ZNÓW WYCIĄGAMY RĘKĘ DO BANKÓW

 

   Kilka miesięcy wstecz mogliśmy przeczytać i usłyszeć, że ten rok będzie już wyjściem na prostą i zaliczymy prawie równowagę budżetu z niewielkim minusem 100 tys. Dopiero co odtrąbiony sukces ze sporą spłata zobowiazań szybko okazał się jednak pieśnią przeszłości. Jeszcze nie minął pierwszy kwartał i ruszamy po kolejne pożyczki - nie byle jakie bo prawie 850 tys. Jak to się ma do niedawnych jeszcze stwierdzeń, że gminne finanse są w doskonałym stanie i nic im nie grozi...? 

   Szantażując Radę Gminy brakiem środków na inwestycje Pan Wójt zafunduje nam - przy pomocy wiernych Radnych - kolejny sukces. Swój medialny sukces i sukces banków zarabiających przez lata na biednej gminie. 

   Dla przypomnienia - przewidziana spłata w tym roku zadłużenia to jedyne 730 tys. Koszt obsługi blisko dziesięciomilionowego długu to 410 tys. Czyli oddajemy mniej niż pożyczamy a dodatkowo płacimy bankom frycowe. Tak właśnie wyglądają skutki amatorskich rządów, rozbujanej ambicji i usłużnych Radnych nie rozumiejących najczęściej nad czym głosują.

 

 

SOKOLNIKI 5-TY ROK NAPRAWIAJĄ SWÓJ BUDŻET

 

   W 2010 roku w gminie Sokolniki zadłużenie sięgało tak jak u nas jeszcze niedawno 60% i samorząd wprowadził plan naprawczy dzięki czemu poziom długu spadł na koniec 2014 r do 2 mln czyli 13% . Mimo tak niskiego zadłużenia program naprawczy będzie kontynuowany aż do 2018. Dzięki temu będą mogli starać się o środki unijne na inwestycje.

   W gminie Mokrsko mimo trwającego od lat wysokiego zadłużenia - w tym roku zaplanowanego na 53% - nie ma programu naprawczego. Wprost przeciwnie czeka nas kolejny kredyt by jakoś związać koniec z końcem.

 

http://www.radiozw.com.pl/index.php?page=news&id=16128

 

 

100 DNI PO WYBORACH

 

   Dzięki "niezależnemu" radnemu panu Tomaszowi Stefaniakowi, któremu obiecano drogę i kanalizację tam gdzie mieszka - czyli na tzw. Korei - Pan Wojt może manipulować siódemka radnych przekonanych, że lepiej trzymać z władzą. Ciekawe, że często obecny Włodarz Gminy obwieszcza swoje decyzje głosem byłego Przewodniczacego, który kategorycznie stwierdza np. że likwidacji żadnych szkoł nie bedzie albo że nie damy grosza na psa dla wieluńskiej policji. Wygląda tak jakby pan Grzegorz Majtyka dalej pełni funkcje z poprzedniej kadencji. Reszta z prowójtowej siódemki rzadko sie udziela i karnie podnosi ręce według zaleceń swojego pryncypała.
   Po wyborczym 2014 roku - w którym wszystko poświecono by nie zwiększać i tak skandalicznie wysokiego zadłużenia - kolejne lata zapowiadają sie pod względem inwestycji wyjątkowo kiepsko. Krótki odcinek drogi Słupsko - Mątewki to wszystko na co stać budżet naszej gminy. W zamian usłyszymy o wspaniałej strategii rozwoju gminy czyli dziesiątkach zadrukowanych stronach odkryć, że mamy co prawda złe drogi i brak perspektyw dla młodych ale to wszystko sie zmieni (o ile opozycja przestanie rzucać kłody pod nogi Pana Wójta i zapanuje tzw. "zgoda"). To nic, że na szkołach będą dalej łatać dziurawe dachy i odpadające tynki, gdy w tym samym czasie banki zarobią na wielomilionowym długu gminy po kilkaset tysięcy złotych rocznie.
   Pan Wojt dostanie kolejne odznaczenie i bedzie mogł o tym opowiedzieć w swoim radiu. O odmulonych stawach i darmowych laptopach. O polnej drodze po dawnej kolejce wąskotorowej nazwanej nie wiadomo dlaczego ścieżką rowerową oraz jednorazowych nagrodach dla uczniów - w niewiadomej narazie co prawda wysokości - ale za to nazwanych fałszywie stypendiami Wójta Gminy Mokrsko. Jakby to z jego prywatnych pieniedzy a nie gminnych pochodziły środki na ten cel. Wkrótce zrobi się głośno o perspektywie remontu drogi przed Urzędem Gminy przypominającej jakiś trakt przez Ukrainę a nie główna drogę w gminie.
   Pan Wójt nie wspomni o braku pieniędzy i odcięciu na lata Ożarowa, Chotowa i Komornik od kanalizacji, która jako sztandarowa inwestycja miała usprawiedliwiać nadmierne zadłużanie gminy w poprzednich latach. Wątpliwe czy powie o oczyszczalni ścieków, która technologicznie jest - wg Jego słów - już ponoć wrakiem. Tak samo jak o braku pomysłu na rozdrobnioną oświatę, która ciągnie finanse gminy na dno a łączenie klas, mające nieznacznie poprawić sytuacje - w ocenie nauczycieli i rodzicow tylko krzywdzi dzieci.
   Ostatnie dni pokazały, że wracamy do dawnych sposobów na wszelkie problemy czyli zaczynamy od kredytu na kilkaset tysięcy na bieżące wydatki.
   Prowójtowej ósemce radnych juz teraz proponujemy gratulować panu Wójtowi tak nowatorskiego rozwiązania.

   I tradycyjnie rączki w góre...

 

 

LOGO, STRATEGIA ROZWOJU, KONSULTACJE...

 

   Z wiosną ostro ruszyły prace w Urzędzie Gminy mające poprawić byt mieszkańców gminy. Cóż takiego się zmieni dzięki tym niezbędnym działaniom?

   Wreszcie będziemy mieli - za jedyne 500 zł - swoje logo bo bez loga i jakże oryginalnego hasła – "tradycja i rozwój" - wiadomo: nie da się żyć.

   Powstała strategia tego rozwoju. A jakże - na 88 stronach, które zapewne mało kto przeczyta. A szkoda bo warto wytrwać do końca by odnaleźć takie odkrycia, że gmina niezbyt bogata, zadłużona i z mało kolorowymi perspektywami na najbliższe lata.

   Ruszaja też konsultacje z mieszkańcami tejże strategii , po których okaże się na co - czyli niewiele - gminne finanse stać. Czy naprawdę potrzeba jakichkolwiek konsultacji by dostrzec kiepską drogę przez Mokrsko, odpadajacy tynk w ożarowskiej szkole czy brak kanalizacji w Chotowie?

   Można by zapytać co w takim razie to wszystko oznacza ? Nic. Po prostu nic... To tylko zwykłe bicie piany i kolejne propagandowe sztuczki mające na celu uczynić wrażenie, że coś się robi. Drukarki przerobią kolejne ryzy papieru a Pan Wójt będzie miał czym się pochwalić w wywiadach radiowych i prasowych...

 

NIEWINNY WÓJT

 

   Głośno ostatnio jest o umorzeniu wszystkich postepowań i zarzutów wobec Pana Wójta o jakie był oskarżany najpierw po kontroli RIO, następnie w kampanii wyborczej a później we wniosku posłanki RP do Prokuratora Generalnego. Oczywiście okazało się, że były to knowania nienawistnych mu złych ludzi, którzy niedocenili jego pracy na rzecz gminy za kilka tysięcy złotych miesięcznie. Co gorsze zarzucili mu przekraczanie prawa i złe zarządzanie finansami gminy skutkiem czego zadłużenie wzrosło do poziomu dwa razy większego niż średnia w powiecie.

   Na szczęście ta sama Regionalna Izba Obrachunkowa - która wcześniej znalazła błędów i nieprawdłowości na prawie 150 stron swojego raportu – ostatecznie ukarała Pana Wójta tylko upomnieniem za jedno drobne przewinienie. Równie szybko Prokurator Generalny odesłał wniosek poseł Zalewskiej do właściwej jednostki czyli... Wielunia a ta szybko orzekła, że „znamion przestępstwa brak”.

   Jak zwykle jedynie winnymi okazali się ludzie-wilki chcący zaszkodzić jedynie słusznej władzy...

   A przecież Ten Człowiek to istny wzór samorządowca co zostało docenione najpierw przez 57 % głosujących mieszkańców gminy, którzy wybrali Pana Wojta na trzecia kadencję  a ostatnio nawet przez Panią Wojewodę przyznaniem brązowego Krzyża Zasługi za wieloletnią pracę w administracji.

 

 

NIE BĘDZIE DRÓG Z FOGR-U

 

   Po wytypowaniu siedmiu dróg z terenu gminy Mokrsko, na których możliwe byłyby inwestycje z udziałem środków Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych i dyskusji, którą wybrać Pan Wójt beztrosko oświadczył, by nie zgłaszać żadnej z nich do tego programu. Powód: brak pieniędzy w budżecie.
   A jeszcze niedawno bo na styczniowej sesji Rady Gminy Pan Wójt mówił :

Jeśli Państwo chcecie, możemy sprawdzić ile dostaniemy dofinansowania, to nie jest problem, to złożenie wniosku i najwyżej później jego rezygnacja. Jeśli dzisiaj nie złożymy, to nie będziemy wiedzieć ile dostaniemy. Jak by się okazało, że możemy zrobić, to możemy potem żałować. Nie musimy złożyć drogi całej, może to być fragment np. za 100-200 tys. zł.

 

KOLEJNY PODATEK ?

 

   W ramach dbania o przychody budżetu gminy Pan Wójt zaproponował wprowadzenie obciążenia mieszkańców gminy zwanego „opłatą adiacencką”. Polegałaby ona na pobieraniu części różnicy powstającej przy zwiększeniu wartości nieruchomości np. w przypadku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej lub podziału takiej nieruchomości. Tę wartość oceniałby rzeczoznawca a właściciel nieruchomości zobowiązany byłby do odprowadzenia do kasy Urzędu Gminy jednorazowej opłaty w wysokości kilkudziesięciu procent różnicy. W praktyce oznaczałoby to pobranie nawet do kilka tysięcy złotych z kieszeni mieszkańca gminy za wybudowanie obok kanalizacji czy drogi. To samo spotkałoby podatnika w przypadku wzrostu wartości nieruchomości na skutek jej podziału.
   Co ciekawe nie potrafiono nawet ocenić wielkości ewentualnych wpływów z tego tytułu ani jednoznacznie stwierdzić czy koszty wyceny przez rzeczoznawcę nie przewyższą pozyskanych w ten sposób funduszy.

  Prawie żadna z gmin naszego powiatu - poza zadłużonym Pątnowem i Wieluniem, w którym jej wysokość nowy gospodarz zmniejszył o połowę - nie stosuje pobierania tej opłaty. Mimo forsowania tego pomysłu przez naszego Pana Wójta żaden radny na szczęście nie odważył się poprzeć wprowadzenia tego - w rzeczywistosci - nowego podatku.
   

BUDŻET NA ROK 2015

 

   W 2015 roku przewidywane dochody gminy Mokrsko wyniosą 18,7 mln zł a wydatki 18,8 mln zł.

   Różnicę planuje się pokryć kredytem w wysokości prawie 100 tys. zł - również pożyczonymi pieniędzmi na sumę 700 tys. mamy spłacić wcześniej zaciągnięte zobowiązania. Obsługa całego 10 milionowego długu ma kosztować w tym roku kolejne 400 tys. zł.

   Po chwilowym spadku w 2014 r wskaźnika zadłużenia na koniec bieżącego roku wrócić ma on na wysoki poziom 53%.

   Najwięcej kosztować ma oświata - 6,8 mln zł co stanowi 36% wszystkich wydatków. Drugie w kolejce są koszty administracji - 3,3 mln zł (17% wydatków). Nieco mniej opieka społeczna - 3,0 mln zł (16%) oraz drogi gminne - 2,7 mln zł (14% wydatków). Ostatni z większych kosztów - gospodarka komunalna pochłonie 1,2 mln zł (6% wydatków).

   W planach wydatków majątkowych (na całkowitą sumę 2,6 mln zł) największą inwestycją ma być kilkusetmetrowy odcinek drogi na Mątewki realizowany wspólnie z odcinkiem drogi powiatowej w Słupsku za przewidywaną kwotę 1,3 mln zł oraz nie ujęty w planie początek remontu szkoły w Mokrsku (ok 600 tys zł). Na zakup sprzętu komputerowego w ramach projektu STOP wykluczeniu cyfrowemu wydamy prawie 500 tys. zł a remont budynku podworskiego w Mokrsku kosztować ma kolejne 30 tys. zł.

 

  CO DALEJ Z e-MOKRSKO?

 

  Jednym ze sztandarowych haseł ostatnich wyborów i medialnym sukcesem Pana Wójta ogłoszono projekt e-Mokrsko stop wykluczeniu cyfrowemu. Dzięki unijnemu dofinansowaniu półtora setki laptopów z dostępem do sieci miało trafić pod gminne strzechy wypełniając internetową dziurę jaką miała być gmina Mokrsko. Prawie drugie tyle komuterów otrzymałyby urzędy i szkoły.

   Niestety jak ostatnio oświadczył Pan Wójt firma, która wygrała przetarg za ponad 800 tys zł nie jest obecnie w stanie dotrzymać warunków i prawdopodobnie przetarg zostanie unieważniony a sprawa znajdzie finał w sądzie.

   Może teraz należałoby zadać pytanie kim byli i jakie mieli kompetencje pracownicy UG , którzy wybrali tę akurat tę ofertę? 

 

CZY NAS NA TO STAĆ ?

 

   Słysząc argumenty, że w Gminie brakuje pieniędzy na załatwienie wielu pilnych spraw warto przyjrzeć się kosztom jednego z tych przedsięwzięć, które uznano za ważniejsze od pozostałych.

 

   Obchody 750-lecia Krzyworzeki

kosztowały blisko 87 000 zł

z czego budżet gminy prawie 51 000 zł.

 

   Sam happening z rycerzami i królem Łokietkiem w tle to 26 000 zł w tym 6 000 zł pieniędzy gminy. Wydanie i opracowanie 300 egzemplarzy monografii kolejne 52 000 zł - tutaj już gminny udział to prawie 39 000 zł. Co ciekawe o ile druk kosztował 18 000 zł to autorzy tekstów w książce otrzymali za swoją pracę prawie dwa razy tyle czyli 34 000 zł - całość z budżetu gminy.

 

   Mokrsko i Słupsko z powodu braku funduszy nie mogą się od wielu lat doprosić placów zabaw dla dzieci, które inne wioski już dawno mają. Koszt takiego obiektu w zależności od sposobu realizacji wynosi od 50 000 do 120 000. 

   Z konta biblioteki gminnej wydano na jubileusz Krzyworzeki 7 500 zl. Łatwo policzyć ile mniej książek za średnią cenę 50 zł trafi na półki.

   Nie odpuszczono nawet za nagranie legendy o królu Łokietku, na które wyłożono co prawda tylko 690 zł ale choć dobrze, że nie każą płacić za - częste i podobne w treści - radiowe pogadanki Pana Wojta.

[pobierz] 0.5 MB odp

do pobrania - zestawienie kosztów obchodów 750 lecia Krzyworzeki

 

ZAPŁACIMY ZA TYCH CO NIE PŁACĄ?

 

   Początek roku miał przynieść podwyżkę opłat za wywóz śmieci, jaki chciał zafundować nam dbający o dobro mieszkańców Urząd Gminy. Dowiedzieliśmy się jednak, że co 4-5 gospodarstwo nie płaci a Urząd Gminy rozkłada beztrosko ręce nie mając żadnych możliwości wyegzekwowania należności.  Postanowiono zatem sięgnąć po najłatwiejsze rozwiązanie - przerzuca się koszty na tych co regularnie wnoszą opłaty. Tym sposobem problem zostanie łatwo i skutecznie rozwiązany.

   Skoro nic nie grozi za niepłacenie za wywóz odpadów co będzie, gdy wszyscy przestaną płacić? Weźmiemy kolejny kredyt na pokrycie zobowiązań gospodarki odpadami? To w końcu tylko 400 000 zł w skali roku czyli tyle samo ile kosztuje nas obsługa zadłużenia gminy. Mówiąc wprost: gdyby nie długi moglibyśmy mieć wywóz śmieci za darmo...

   Proponowane przez Urząd Gminy stawki miały wynieść miesięcznie nawet 9,77 zł od mieszkańca - pięcioosobową rodzinę rocznie kosztowałoby blisko 600 zł.

   Na marginesie: Ktoś w UG wierzył, że wzrost z 6 zł do prawie 10 zł od osoby podniesie ściągalność opłat?

 

 

GŁOS PANA PRZEWODNICZĄCEGO

 

Niedawno Pan Przewodniczący Rady Gminy raczył stwierdzić, że Jego głos jest tylko Jego własnością i może zrobić z nim co zechce podczas głosowań.
Jest to jednak trzeci rodzaj prawdy w góralskiej klasyfikacji prawd.

Pierwsza prawda to taka, że ten głos oddało Pan Przewodniczącemu stu kilkudziesięciu mieszkańców tej części Mokrska, z której raczył Pan Przewodniczący startować jako tzw. „niezależny kandydat”. I to ich interesy jako Radny Gminy powinien Pan Przewodniczący w pierwszej kolejności reprezentować. A nie innych wiosek, których poczuł się teraz przedstawicielem na skutek układów z Panem Wójtem.
Druga czyli szczera prawda: głos Pana Przewodniczącego nie należy już do niego lecz do Pana Wójta. Widać to po głosowaniach, w których dzięki Panu Przewodniczącemu przechodzą ostatnio uchwalane niezgodne ze statutem zmiany w budżecie, pensja Pana Wójta czy obsada przewodniczących komisji dla radnych z panawójtowej opcji. Także wypowiedzi i argumenty Pana Przewodniczącego coraz bardziej przypominają styl Pana Wójta.
Cena jaką Pan Przewodniczący płaci za stanowisko i złudzenie, że teraz jest kimś ważnym w zespole Pana Wójta niezbyt dobrze rokują dla obietnic jakie jeszcze niedawno na plakatach składał swoim wyborcom. Tak samo jak ta „niezależność”, której szybko się pozbył w imię prywatnych interesów.
Może warto by jednak przypomniał sobie, gdzie mieszka i komu zawdzięcza stanowisko Radnego.

 

ZGODA WG PANA WÓJTA

 

   Wielokrotnie Pan Wójt apelował o zgodę w Radzie Gminy.
Jak ta zgoda ma wyglądać przekonaliśmy się już od pierwszej sesji, gdzie okazało się by najlepiej cała Rada zgadzała się z wszystkim co powstanie w gabinecie włodarza gminy.

   Żaden z opozycyjnych Radnych nie podzielił tej definicji więc dla osiągnięcia przewagi jednego głosu oddano stanowisko Przewodniczącego Rady „niezależnemu” kandydatowi z Mokrska, który w zamian stał się gorącym zwolennikiem Pana Wójta.

Ta zgoda polega zapewne też na zagarnięciu stanowisk przewodniczących we wszystkich komisjach dla "swoich". 

   Dzięki temu i reszcie zgodnych na wszystko prowójtowych Radnych gmina Mokrsko ma szansę zmienić się w krainę dobrobytu a zadłużenie zapewne gwałtownie zacznie maleć.